Sernik baskijski
Sernik baskijski to zdecydowanie jeden z najpopularniejszych wypieków ostatnich miesięcy. Zachwyca swoim charakterystycznym wyglądem, intensywnie przypieczoną skórką i kremowym środkiem, który dosłownie rozpływa się w ustach. Co najlepsze, jest to jeden z najprostszych serników, jakie możesz zrobić w domu – bez spodu, bez skomplikowanych etapów i bez wielkiego doświadczenia cukierniczego. Wystarczy kilka podstawowych składników oraz odpowiednio wysoka temperatura pieczenia, aby uzyskać efekt jak z najlepszej cukierni. Przy przygotowywaniu tego przepisu skorzystałam z receptury dostępnej na TikToku na profilu michal.gotuje, którą opisałam krok po kroku.
- 750 g serka śmietankowego (np. Łaciaty)
- 250 g mascarpone
- 400 g śmietanki 30%
- 5 jajek wielkości M
- 180 g cukru
- 20 g cukru waniliowego
- szczypta soli
Piekarnik rozgrzać do temperatury do 250°C (grzanie góra-dół).
Serek śmietankowy przełożyć do dużej miski, dodać mascarpone, cukier, oraz cukier wanilinowy. Za pomocą rózgi wymieszać wszystko do połączenia składników. Następnie pojedynczo dodawać jajka, cały czas delikatnie mieszając składniki. Mieszać nie należy zbyt intensywnie, żeby nie wtłoczyć zbyt dużej ilości powietrza do masy. Po wmieszaniu jajek dodać śmietankę 30%. I ponownie wymieszać całość.
Na koniec dodać szczyptę soli.
Tortownicę o średnicy 20 cm, wyłożyć papierem do pieczenia tak, aby papier wystawał 8-10 cm ponad rant formy, ponieważ sernik w trakcie pieczenia będzie mocno rósł.
Przygotowaną wcześniej masę serową przelać do tortownicy i kilka razy stuknąć nią o blat stołu, żeby pozbyć się pęcherzyków powietrza.
Sernik piec przez około 35–45 minut, aż wierzch sernika mocno się zarumieni. Sernik należy obserwować w trakcie pieczenia i kiedy np. już po 30 minutach widać, że góra jest już wystarczająco przypieczoną, a wnętrzem lekko faluje, to znaczy że sernik jest już gotowy i nie ma sensu przedłużać procesu pieczenia.
Wyjąć sernik z piekarnika, pozostawić do całkowitego ostygnięcia, a następnie schłodzić w lodówce przez 10-12 godzin.
Źródło: michal.gotuje





















0 komentarzy